Rzecznik Praw Konsumenta

Napisal admin w Czwartek, 2005-05-12 17:09

RZECZNIK PRAW KONSUMENTA
Rzecznik praw konsumenta - przedstawiciel konsumentów , który ma za zadanie reprezentowanie i dbałość o interesy komsumentów, wypowiadanie sie w ich imieniu i ochronę praw konsumenckich.

zaloguj się albo zarejestruj by pisać komentarze

justynabla said,

Wtorek, 2008-05-13 20:09

Witam, mam taką sytuację: samochód odmówił mi posłuszeństwa, zadzwoniłam po przypadkowego mechanika, gdyż nie znałam innego, przyjechał, zabrał auto, naprawiał 2 tygodnie, po 2 tygodniach przywiózł auto naprawione, jednak przejeździło 2 dni i znów stało się to samo co było przyczyną zabrania samochodu przez mechanika. Zadzwoniłam do mechanika i usłyszałam, że on wstawił używane części i nie obejmuje go żadna gwarancja, czy rzeczywiście nie mam żadnych praw....

mariciem said,

Piątek, 2007-03-16 13:11

Jestem posiadaczem telefonu z planem w Orange. W miesiącu styczniu chciałem zmenić plan z wszyscy i na wszystko na Top 100 dla firm w związku z tym że takową firmę założyłem. A więc zalogowałem się na orange-online i zmieniłem sobie na Top 100 ponieważ pokazała się taka możliwość w linku zmian dostępnych dla mnie taryf na stronie internetowej. Następnie w miesiącu lutym zgodnie z okresem rozliczeniowym dostałem Top 100 i chciałem dalej zmienić na Top 300 z okresem rozliczeniowym w marcu. Po czym na początku marca dowiedziałem się, że nastąpił błąd i nie jest to możliwe, żębym miał Top 300, ba nawet Top 100 i cofnięto moją taryfę do planu pierwotnego ze stycznia wszyscy i na wszystko. Po reklamacji odpowiedz dostałem negatywną. Proszę o ewentualne skazówki co mógłbym w tej sprawie zrobić. Z góry dziękuję
Z poważaniem
Mariusz C.

Mirosław Piekorz said,

Czwartek, 2006-12-21 10:41

Złożyłem rezygnację z usług TPSA w dniu 04.12.2006,poinformowano mnie iz telefon odłączą mi 03.01.2007.W póżniejszym czasie zadzwoniła do mnie pani z telekomunikacji z informacją że od 01.12.2006 zmienił się regulamin i aparat telefoniczny odłączą dopiero 31.01.2007,a co za tym idzie będę musiał zapłacić abonament za mc styczeń.Ja oczywiście o niczym nie wiedziałem bo nikt nie raczył o tym powiadomić wcześniej,nawet pani która przyjmowała rezygnację pisemną.W starym regulaminie TPSA ważnym do 22.02.2006 w &32 znalazłem informację że o zmianie regulaminu TPSA musi powiadomić klientów miesiąc wcześniej.Niestety w tym poprzednim i w nowym już tego nie ma, zabezpieczyli się.Proszę o odpowiedż czy ja mam prawo wcześniej wiedzieć o zmianie regulaminu i czy TPSa w tej sytuacji żądać swoich racji.

Mirosław Piekorz said,

Czwartek, 2006-12-21 10:39

Złożyłem rezygnację z usług TPSA w dniu 04.12.2006,poinformowano mnie iz telefon odłączą mi 03.01.2007.W póżniejszym czasie zadzwoniła do mnie pani z telekomunikacji z informacją że od 01.12.2006 zmienił się regulamin i aparat telefoniczny odłączą dopiero 31.01.2007,a co za tym idzie będę musiał zapłacić abonament za mc styczeń.Ja oczywiście o niczym nie wiedziałem bo nikt nie raczył o tym powiadomić wcześniej,nawet pani która przyjmowała rezygnację pisemną.W starym regulaminie TPSA ważnym do 22.02.2006 w &32 znalazłem informację że o zmianie regulaminu TPSA musi powiadomić klientów miesiąc wcześniej.Niestety w tym poprzednim i w nowym już tego nie ma, zabezpieczyli się.Proszę o odpowiedż czy ja mam prawo wcześniej wiedzieć o zmianie regulaminu i czy TPSa w tej sytuacji żądać swoich racji.

magnij said,

Poniedziałek, 2006-10-30 17:15

Witam
dzis czyli 30.10.2006 bylam u fryzjera aby podcią końcówki włosów.Uprzedziłam fryzjerke o tym ze 3 tygodnie temu przedłurzałam włosyi chciałabym aby mi tylko lekko wycieniowala koncówki(za przedłuzenie dalam 600 zł)Włosy przed wycieniowaniem mialam 50 cm.Po wysuszeniu wlosów bylam wszoku! Okazało sie ze zamiast mi podciąc to ona mi je zcieła 7cm!!!Tłumaczyła sie tym ze zle mnie zrozumiała choc kilkakrotnie ja przypominalam ze chce wycieniowac koncówki.Nie wiem czy moge żada odszkodowanie bo jak juz napisałam ze niedawno dalam 600 zł za przedłużanie.prosze o pomoc w tej sprawie.dziekuje i pozdrawiam

asia20 said,

Środę, 2006-10-18 17:15

Słyszałam o pewnym prawie, ale nie jestem pewna czy jest ono prawdziwe dlatego chciałam spytac sie pana czy to prawda, że jesli zatankuje paliwo na stacji benzynowej na kwote np. 40,01zł to czy musze płacić ten 1gr? Słyszałam, że do 5 gr nie musze dawać tak samo jest jeśli zatankuje 39,99 to kasjer nie musi wydawać mi tego grosza. Czy to prawda? Jesli tak to proszę poprzeć to jakimś kodeksem. Z góry bardzo dziękuję!!! Pozdrawiam

maciekM said,

Poniedziałek, 2006-10-16 19:27

w sierpniu br. kupiłem tel. kom. w salonie plusa , po miesiącu użytkowania telefon się zepsuł i oddałem go do reklamacji. Po twóch tygodniach dostał\em odp . tel. został uszkodzony z mojej winny gdyż do środka dostała się ciecz jest nie możliwe chyba że przy rozmowie jak padał deszcz dostałem załączone zdjęcie w internecie wskazuje jaką płykę z odbarwieniamy sle ja nie mam pewności czy jest to płytka z mojego tel. jak mam dalej postąpić .Maciek

kinggga70 said,

Poniedziałek, 2006-10-30 21:23

ja oddałam telefon aby mi naprawili jeden przycisk na gwarancji jest.po 2 tygodniach dostałam nie włączający się telefon a dałam im działający.jest 6 jużnaprawa .telefon sklep odsyła ciągle do serwisu serwis odpisuje że u nich wada nie występuje mam 3 wbite naprawy 3 mi nie wpisali telefonu mie mam już 4 miesiące orange umywa ręce bo ja chcę nowy telefon a oni odsyłają mnie do producenta ja mam fakturę vat że w orange kupiłam telefon na firmę

Agnieszka185 said,

Wtorek, 2006-10-10 23:31

mam problem i prosze o pomoc . Jak tozawsze podpisanie umowy wplata 10%i ok .Zmojej strony wszystko zrbione. Czas realizacji 3tyg. ok rozumiem .mija 4tyd. 5tyg.6tydz. i nic tlumaczenie ze nie moglismy blabla bla ................/ trace nerwy. co mam zrobic w sytuacji kiedy ktos sie nie wywiazal z umowy????
tak jak wczesniej napisalam to dokoncze chodzi o szafki kuchenne na wymiari nic stje w mijscu juz od tylu tygodni. Mam male dziecko nie ma gdzie gotowac obiadu itp
proze o pomoc czym moge nastraszyc i jakie odszkodowane oscic od osoby ktora podpisala ze mna umowe. za szybka pomoc z gory dzieki
Agnieszka

robnaldo said,

Czwartek, 2006-10-05 12:37

ostatnio zakupiłem sadzonke drzewka przez internet..... niestety sklep nie wywiazał sie z umowy i sadzonki nie otrzymałem .... Udałem sie do rzecznik praw konsumenta i ten doradził mi zebym wysłał do nich list w ktorym oznajmiam ze zrywam z nimi umowe i chce zwrotu kosztów ktore musiałem poniesc.... Wysłałem oczywsicie list polecony zeby miec dowód ze taki list wysłałem .... niestety listu nie odebrali i powrócił on do mne.... listonosz powiedział że lsitu 2 x razy nie odebrali i dopiero potem odsyłaja go do nadawcy .... Chcem teraz podac ich do sadu .... czy jest to dobry pomysł ?? i czy moze jest inne rozwiazanie?? nie chodzi mi juz o odzyskanie kasy ale chce zeby ten sklep został zamkniety . pozdrawiam i czekam na odp

asiulka said,

Czwartek, 2006-09-21 15:55

Szanowny Panie Rzeczniku!
Na początku lipca zakupiłam buty letnie - sprzedawca zaoferował mi roczną gwarancję. Założyłam je pierwszy raz i po kilku godzinach okazało się, że odpadł mi łańcuszek przytwierdzony do buta. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że drugi but na którym łańcuszek się jeszcze trzymał też nie jest bez wady. A mianowicie na łańcuszku przy drugim bucie brakowało jednego kamyka. Zaniosłam więc buty do reklamacji. Pan oczywiście je przyjął i powiedział, że za tydzień buty będą do odbioru. Po tygodniu okazało się że ów pan tych butów nie ma. Tłumaczył się, że przecież okres reklamacji trwa dwa tygodnie. Nie rozumiem więc czemu umawiał się ze mną wcześniej a potem umowy nie dotrzymał. Po dwóch tygodniach odebrałam buty. Ale kiedy przyniosłam je do domu zorientowałam się że łańcuszek owszem jest naprawiony ale w drugim bucie nadal nie ma kamyka. Zaniosłam je znów sprzedawcy, który stwierdził, że pierwsze słyszy żebym poprzednio reklamowała ten kamyk. Znów pan obiecał, że buty będą za tydzień. Po tygodniu okazało się że pana nie ma. W końcu udało mi się odebrać te buty. Założyłam je poraz drugi i tym razem również się nimi nie nacieszyłam ponieważ po 2 godzinach noszenia odpadł kamień w drugim bucie. Więc znów poszłam je zareklamować. Ponieważ jest już wrzesień - więc lato się kończy to prawdopodobnie nie będę używała tych butów do następnego lata. A w lipcu upływa mi termin gwarancji. Boję się że jak je założę latem to kamyk znów odleci albo łańcuszek się zepsuje a ja nie będę mogła już nic z tym zrobić i buty wylądują w koszu. Poprosiłam zatem sprzedawcę o zwrot pieniędzy za buty lub wymianę butów na inne. Nie zgodził się ponieważ twierdzi, że wypadający kamyk nie jest wadą buta a poza tym nie ma pewności czy ja sobie tego kamyka sama nie wydłubuję (???!!!!!!????) i na dodatek powiedział, że w zwiazku z tym że się domagam swoich praw to on mi odda naprawione buty dopiero po 2 tygodniach choć będą naprawione już po 3 dniach. Czy jest możliwe rozwiązanie tego problemu? Czy mogę coś jeszcze z tym zrobić czy jestem skazana na kolejne wydreptywanie ścieżek do tego sprzedawcy? Proszę o radę.

max said,

Czwartek, 2006-08-24 09:59

Cała historia zaczęła się od stłuczki, kiedy to ciężarowy MAN najechał z tył mojego Mercedesa Sprintera (kontener), ja siłą uderzyłem w stojący przede mną Polonez. Historia miała miejsce 24.05.2006r. Następnie wiadomo Policja, lawety do ściągnięcia stłuczonych pojazdów i decyzja gdzie i z jakiej polisy będzie naprawiany Mercedes. Samochód o którym pisze wziąłem miesiąc przed stłuczką w leasing na 3 lata, służył mi do pracy. Po rozmowie telefonicznej z leasingodawcą o zaistniałej sytuacji przekazano mi że auto musi być naprawiane w autoryzowanej stacji Mercedes –Benz, więc od razu lawetą zawieźliśmy go do autoryzowanej stacji. Zadecydowałem aby naprawa za stłuczkę została ściągnięta z polisy winowajcy, który miał auto ubezpieczone w Firmie Generali. Jednak problem polega na tym że auto jest już naprawione tylko firma Generali i firma Mercedes nie potrafią się ze sobą dogadać. A wiadomo że jeśli nie wiadomo o co chodzi , to chodzi zawsze o pieniądze. Z rozmów telefonicznych i pism wynika że koszt naprawy wyniósł 19000 zł netto a Generali wypłaciło Mercedesowi 15000 zł netto. Po rozmowie telefonicznej z serwisem Mercedesa zostałem poinformowany że jak wpłynie zaległe 4000zł to dopiero wydadzą mi samochód.
Dwie firmy piszą sobie liściki żeby się niby dogadać, tylko nie wiadomo ile lat jeszcze będą pisać, a ja zostałem bez pracy. Pisze pisma do obu firm ale firma Generali nawet nie odpisuje, a od firmy Mercedes czekam na odpowiedz. Dlatego nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc w tej sprawie. Proszę o odpowiedz. max1200@op.pl tel. 0602-684-321

max said,

Czwartek, 2006-08-24 09:56

Cała historia zaczęła się od stłuczki, kiedy to ciężarowy MAN najechał z tył mojego Mercedesa Sprintera (kontener), ja siłą uderzyłem w stojący przede mną Polonez. Historia miała miejsce 24.05.2006r. Następnie wiadomo Policja, lawety do ściągnięcia stłuczonych pojazdów i decyzja gdzie i z jakiej polisy będzie naprawiany Mercedes. Samochód o którym pisze wziąłem miesiąc przed stłuczką w leasing na 3 lata, służył mi do pracy. Po rozmowie telefonicznej z leasingodawcą o zaistniałej sytuacji przekazano mi że auto musi być naprawiane w autoryzowanej stacji Mercedes –Benz, więc od razu lawetą zawieźliśmy go do autoryzowanej stacji. Zadecydowałem aby naprawa za stłuczkę została ściągnięta z polisy winowajcy, który miał auto ubezpieczone w Firmie Generali. Jednak problem polega na tym że auto jest już naprawione tylko firma Generali i firma Mercedes nie potrafią się ze sobą dogadać. A wiadomo że jeśli nie wiadomo o co chodzi , to chodzi zawsze o pieniądze. Z rozmów telefonicznych i pism wynika że koszt naprawy wyniósł 19000 zł netto a Generali wypłaciło Mercedesowi 15000 zł netto. Po rozmowie telefonicznej z serwisem Mercedesa zostałem poinformowany że jak wpłynie zaległe 4000zł to dopiero wydadzą mi samochód.
Dwie firmy piszą sobie liściki żeby się niby dogadać, tylko nie wiadomo ile lat jeszcze będą pisać, a ja zostałem bez pracy. Pisze pisma do obu firm ale firma Generali nawet nie odpisuje, a od firmy Mercedes czekam na odpowiedz. Dlatego nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc w tej sprawie. Proszę o odpowiedz. max1200@op.pl tel. 0602-684-321

Alina said,

Czwartek, 2006-08-03 14:56

Witam. Zakupiłam letnie buty które po niespełna 2 godzinach zepsuły się.Złożyłam reklamacje i po ponad tygodniu otrzymałam nowe ale w innym kolorze (gdyż nie było rozmiaru w poprzednim przeze mnie wybranym kolorze)Bardzo zależało mi na tych butach więc zgodzilam sie. W piątek przed godzina 17 odebrałam nowe buty. Założyłam je na drugi dzień ale niestety nie nacieszyłam się zbyt długo.Po godzinie zauważyłam że i te zepsuły się( odpadł flek, kawałek drewna z boku buta jak również buty te farbowały na żółto) Złożyłam reklamacje. Po ponad 2 tygodniach pracownik poinformował mnie że moge wybrac sobie inne buty( półbuty czy nawet kozaczki)Moim żądaniem reklamacji był zwrot gotówki. Nie potrzebuje innych butów. Zadzwoniłam wieć do kierownika sklepu ale ten nadal upiera sie że moge wybrac inne buty. Trwierdzi że idzie mi na rękę gdyż stwierdził że jest to uszkodzenie mechaniczne( nadmienie że buty te sa cały czas na sklepie i niezostały wysłane do producenta.Prosze o poradę.Co moge z tym zrobić?

kamila500 said,

Poniedziałek, 2006-07-31 20:59

Witam.
Szcześc lat temu zakupiłam lodówke firmy Whirlpool. Niestety juz na drugi dzień okazało się ,że ów sprzet nie działa ( mechanizm chłodniczy). Po naprawie przez rok lodówka działała bez zarzutu.Ale tylko rok gdyz znowu ten sam probnlem.Po drugiej już naprawie pochodziła jeszcze pięć lat . 20 czerwca 2006 serwisant stwierdził,że nie opłaca się naprawiac, gdyz naprawa wynienie około 1200 zł.Zebrałam potrzebne dokumenty i poszłam ją reklamowac z tytułu przedłużonej 7-io letniej gwarancji na podzespoły chłodnicze.Po długich oczekiwaniach to jest do 06.07.2006 otrzymałam odpowiedź ,iż sprzęt zostanie wymieniony na nowy o podobnych parametrach. I wszystko było by ok. gdyby nie fakt,że dzisiaj tj 31.07.2006 po wielu moich telefonach poinformowano mnie iz jeszcze to potrwa gdyz nie ma tego modelu w magazynie.
Moje pytanie brzmi ile firma ,która sama zaproponowała ten model lodówki, ma czasu na dostarczenie nowego sprzetu? I jak tak duza firma może lekceważyc swoich klientów? Czy nie ma na takie zachownie sposobu? dziekuję.

wiater said,

Środę, 2006-07-19 19:58

Witam.
W dniu 4lipca zakupiłem towar na allegro, który miał być prezentem. Ubezpieczony towar został wysłany tego dnia firmą kurierska X i miał być dostarczony dnia 5lipca.Po 5dniach czekania zacząłem dociekać co się dzieje z paczką i okazało się że paczkę 5lipca odebrałem osobiście(tak wpierały mi osoby z którymi rozmawiałem).Gdy próbowałem to wyjaśnić została mi przesłana kopia listu przewozowego podpisana moim nazwiskiem(które zostało oczywiście podrobione) i dalej zdaniem tej firmy nie było problemu. Postanowiłem im nie odpuścić i przez kolejne 4dni codziennie po kilkadziesiąt minut dzwoniłem do ich siedziby, niestety bez żadnego skutku, gdyż nadal byłem zbywany. No i 15lipca (10dni po upływie terminu) ku mojemu zdziwieniu kurier przyniósł mi moją paczkę, która była doręczona na zastępczym liście przewozowym. Po tym fakcie nikt nawet nie próbował się ze mną skontaktować w celu wyjaśnienia sprawy.
W związku z powyższym proszę o poradę co ja jako konsument mogę wyegzekwować od tej firmy przewozowej, mając na myśli fakt, iż:
1.W ciągu tych dni poniosłem znaczne koszty telefoniczne a w szczególności straty moralne.
2.Zostałem przez pracowników tej firmy, oskarżone o rzekome przyjęcie przesyłki.
3.Firma nie wywiązała się z terminu dostarczenia przesyłki.
4.Mój podpis został podrobiony.
Bardzo prosiłbym o poradę co mogę w tej sytuacji zrobić. Z góry dziękuje i proszę o jak najszybsze udzielenie mi odpowiedzi.

isabell said,

Wtorek, 2006-07-04 22:13

Szanowny panie rzeczniku.
Co miesiąc płacę spółdzielni czynsz w którym zawarta jest opłata za ogrzewanie w mieszkaniu. Płacę, podzielniki na grzejnikach są, biją, spółdzielnia spisała stany pod koniec 2005 a ja do tej pory nie dostałam rozliczenia. W odpowiedzi na moje pytanie dlaczego? W spółdzielni odpowiedzieli mi następująco. W sierpniu 2005 kupilam obecne mieszkanie a oni w swoim regulaminie maja zapis, że w tym roku w którym następuje zmiana właściciela mieszkania ogrzewanie nie jest rozliczane. Przy kupnie, nikt mnie o tym nie poinformował, nie dostałam też regulaminu do ręki ani w momenci gdy byłam wyjaśnic sprawę o której pisze zapisu takiego nie widzialam, nie wiem moze rzeczywiście jest i moze przy kupnie w papierach gdzies mieli taką notkę, ale momo wszystko chcialabym sie dowiedziec czy jest to zgodne z prawem? Płacę co miesiąc wyznaczoną przez nich stawke, a żadnego rachunku za to nie dostałam, wiem że miałam mniesze zużycie niż poprzedni właściciel więc powinnam dostać zwrot nadpłaconych pieniędzy ale spoldzielnia nie chce mnie rozliczyc

Patrycja said,

Środę, 2006-06-28 12:32

Szanowny Panie Rzeczniku i Szanowni Konsumenci!
Zwracam się z pewnym pytaniem.
3 tygodnie temu w jednym z kieleckich sklepów kupiłam skórzane sandały.Wystawiono mi na nie roczną gwarancję. Niestety wczoraj w tychże sanadałach pękła mi zapinająca sprzączka (która wykonana była z plastiku).
Czy tego typu uszkodzenie mam prawo zareklamować? Co zrobić jeśli sprzedawca odmówi przyjęcia mówiąc,ze to uszkodzenie mechaniczne.Z drugiej przecież strony, w tym momencie, obuwie nia nadaje się do użytkownia, ponieważ może się zdarzyć,że skręce sobie nogę lub nawet złamię!Proszę o rady co robić w takiej sytuacji. A moze któryś z Konsumentów miał podobną sytuację.Serdecznie pozdrawiam i czekam na komentarz!

robert said,

Środę, 2006-06-07 19:50

kupiłem w sklepie internetowym aparat cyfrowy.czekam na niego od 30 maja niby nie długo ale dostałem wiadomość,że towar został wysłany 30 maja.Do dziś nie otrzymałem przesyłki,a najgorsze jest to że nie mogę się skontaktować z tymi ludżmi.Pomimo wielu e-maili nie mam żadnej odpowiedzi od nich.nie można się w żaden sposób z nimi skontaktować.proszę ich o zwrot pieniędzy które im odrazu przelałem na ich konto,bo taki był warunek wysyłki,ale nie otrzymuję żadnej odpowiedzi.Proszę was o radę ,czy jesteście mi wtym pomóc.Z góry dziękuję.

motylek212 said,

Wtorek, 2006-06-06 14:17

Mam pytanie o internet.Posiadam internet w sieci kablowej UPC i niestety mimo że ilość pobrania w umowie gwarantuje mi 15 GB co miesiąc ,niestety juz na począdku miesiąca dostajemy maila ,że przekroczone zostało 66% a dzien pózniej zostaje zmniejszona prędkość do 48 kb czyli w praktyce oznacza to ,że nie ma możliwości korzystania z internetu przy czym płaci sie za 1 MB prędkości.Dziś jest 6 czerwca a juz takie zawiadomienie doszło wczoraj o 7.25 rano czyli wychodzi na to ,że przez 4 dni pobralam 15 GB co jest nawet fizycznie niemożliwe .Niestety to trwa juz od stycznia.co miesiac kolo 6-8 dnia zostaje mi zmniejszana predkosc do 48 kb.jeszcze jedno pytanie,niedlugo przeprowadzam sie w miejsce gdzie ta siec kablowa nie swiadczy uslug i w zwiazku z tym czy moge bez konsekwencji w takim przypadku odstapic od zawartej umowy,przy czym w momencie podpisywania umowy firma byla poinformowana ze mieszkanie jest wynajmowane i moze ulec zmianie miejsce zamieszkania.
Co w związku z tym powinnam zrobić ?

karczes60 said,

Niedzielę, 2006-05-28 18:46

Wjaki sposób mamy wyegzekwować od firmy POL_MAJ w Trzebietowie dokończenia montażu bramy. Wykonanie bramy z montażem zamówiliśmy w listopadzie 2005r. Brama została wykonana jednak jej montaż był niemożliwy ze względu na warunki atmosferyczne (zamarznięta ziemia). Usługę opłaciliśmy, ponieważ musieliśmy zakończyć rok finansowy. Do dnia dzisiejszego nie możemy się doprosić firmy o montaż bramy, ciągle nas zwodząc. Nawet proźby o to, by firma dostarczyła nam potrzebne części, a sami zamontujemy bramę też nie skutkują.
Z poważaniem Zarząd Rodzinnego Ogrodu Działkowego RELAKS w Mrzeżynie.

Eliza said,

Czwartek, 2006-05-11 17:29

Szanowni Państwo,

Czy zgodne jest z prawem wystawić fakturę z ukrytą kwota abonamentu, dodatkowo za inny miesiąc niż jest to napisane w wystawionej fakturze? Własnie otrzymałam fakutrę z TELE2 gdzie widnieje wyższa kwota za abonament marcowy niż kwota na jaką podpisywałam umowę i z jaką Tele2 ogłasza się na stronach www. Kiedy do nich zadzwoniłam, pani z działu obsługi klienta powiedziała, że ta kwota jest wyższa bo uwzględnia tzw. proratę za abonament kwietniowy. Kiedy zapytałam czemu to nie jest opisane w fakturze, żebym wiedziała za co płacę, usłyszałam tylko: Nasz dział księgowy tak wystawia od dawna faktury i koniec.
Prosze mi powiedzieć, czy coś takiego jest legalne? Przecież ja nie wiem za co płacę. Wydawało mi się, że jak otrzymuje fakturę to w niej jest zapisane za co konkretnie płacę. Ale widać się myliłam. To chyba tylko w Polsce jest możliwe takie kantowane klienta. Bo jaka ja mam gwarancję, że ta kwota obejmuje abonament kwietniowy i już za niego dodatkowo mnie nikt nie obciąży fakturą???

Pozdrawiam
Eliza Szychulska

klaus said,

Czwartek, 2006-01-05 08:10

Dlaczego płacąc socjalny pakiet abonamentowy TP nie mogę wykupić żadnej usługi neostrady. Korzystam z telefonu stacjonarnego sporadycznie bo wszyscy członkowie mojej rodziny mają telefony komórkowe. Chcę tylko zachować linię i numer dla tych którzy dzwonią
do mnie. Proszę o poradę.

janusz said,

Sobotę, 2005-05-28 11:27

Chcę wziąść kredyt Hipoteczny w Polaskim Towarzystwye Finansowym czy jest to firma wiarygodna?

isabell said,

Wtorek, 2006-07-04 22:16

Ja mam u nich kredyt hipoteczny od roku i jetsem zadowolona. Nie mialm problrmow z podpisaniem umowy i wszysko nadal jest ok

NieUfajTPS.A. said,

Piątek, 2007-04-13 21:50

Firma TP SA zdarła ze mnie przeszło 1300zł gdyż ja mając modemowy internet na wykupioną taryfę NON - stop (czy jakos tak to sie nazywa...) wybierałem zły numer do taryfy i naliczało mi tak bym płacił za każdą minutę. To był mój błąd przyznaję i nie miałbym pretensji gdyby nie to że TP S.A. widząc jaki popełniam błąd nie przysłali mi rachunku na czas, bym nic nie zauważył i kozystał dalej przepłacając!!!rachunek jest spóźniony o miesiąc!! co mogę z tym zrobić??? Proszę pomóżcie mi!!!