Archiwum 2005/2

Napisal admin w Wtorek, 2006-10-31 15:39

Grudzień 2005

Tytoń

Oprócz innych używek z Ameryki przywieziony został również tytoń — po raz pierwszy przez Krzysztofa Kolumba Podobnie jak inne towary kolonialne używany był początkowo jako lek, któremu przypisywano swoistą moc. W Hiszpanii, potem we Francji zaczęto uprawiać tytoń już w XVI w. (nasiona sprowadzano z Ameryki), początkowo w ogrodach jako roślinę ozdobną, następnie zaś, gdy zapoznano się z jego oszałamiającymi właściwościami (lekarz Jan Nicot — stąd nikotyna), rozpowszechnił się tytoń najpierw jako tabaka, potem do palenia w fajce i żucia. Już na początku XVII wieku „palono tytoń i zażywano tabaki w Starym Świecie od Lizbony do Pekinu i od Islandii do Przylądka Dobrej Nadziei". Zwyczaj ten wprowadzili marynarze, którzy odbywali podróże do Ameryki. W r. 1685 pojawiły się w Anglii tabakhouses, i to „śmierdzące, ku obrazie boskiej używane zielsko" zaczęło rozpowszechniać się nie tylko w wytwornym świecie, lecz i wśród szerokich kręgów społeczeństwa. Duchowieństwo angielskie było zdania, że tytoń szkodzi zdrowiu i wpływa ujemnie na zdolności umysłowe człowieka. W Niemczech teologowie twierdzili, że konsumenci tytoniu tracą zbawienie wieczne, gdyż ziele to jest wymysłem diabelskim. Do przykazania „nie cudzołóż" dodano nowe: „nie używaj tytoniu". Jakub I angielski napisał dwa traktaty przeciwko nowemu zwyczajowi; palaczy i zażywających tabakę napastowano na ulicach Londynu. Szlachtę, której dowiedziono tego grzechu śmiertelnego, skazywano na wygnanie z miasta. W Szwajcarii stawiano palaczy pod pręgierz. Jednak te surowe środki niewiele pomogły. Trzeba je było wnet złagodzić. Odrzucając represje, rządy przeszły do wyzyskania konsumpcji tytoniu dla celów skarbowych. Ustanowiono monopol tytoniowy, naprzód jako zarządzenie prohibicyjne, potem jako środek czysto fiskalny — rodzaj opodatkowania.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/tyton

UOKiK radzi - "Nie daj się oskubać"

Ile razy reklamując buty zdarłeś drugą parę próbując dochodzić swoich roszczeń? Ile razy bezsilnie walczyłeś z nieuczciwym przedsiębiorcą? Dość! Masz swoje prawa i możesz wymagać ich poszanowania. W ich egzekwowaniu pomoże Ci rzecznik konsumentów. 1 grudnia rusza ogólnopolska akcja informacyjna UOKiK pod hasłem „Nie daj się oskubać”
W zakupowej gorączce łatwo o nietrafiony wybór. Wtedy właśnie możesz liczyć na pomoc jednego z 364 miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów. Mogą oni w Twoim imieniu podjąć interwencję i próbę mediacji z przedsiębiorcą, udzielić porady, pomóc w skierowaniu sprawy na drogę sądową. Bezpłatne informacje dotyczące Twoich praw udzielane są telefonicznie, pocztą elektroniczną bądź bezpośrednio w biurze rzecznika.
Według badań społecznych, wiedza Polaków na ten temat jest niewielka. Jedynie 9 proc. ankietowanych (Instytut GfK Polonia, II 2005) wie o działalności miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów rozpatrującego indywidualne skargi. Tylko 2 proc. potrafi spontanicznie wymienić nazwę tej instytucji rozwiązującej problemy słabszych uczestników rynku.
Dwutygodniowa kampania billboardowa pod hasłem „Nie daj się oskubać” ma na celu trwałe zwiększenie świadomości konsumentów w zakresie ich praw i możliwości obrony przez instytucję rzecznika konsumentów. Tym bardziej, że jest ona bardzo skuteczna. Jak wynika z raportu miejskiego rzecznika konsumentów w Warszawie w 2004 roku 70 proc. interwencji zakończyło się pomyślnie dla konsumentów. Wygrane sprawy sądowe mają bezpośredni wpływ na zachowania przedsiębiorców. Wiedzą oni, że masz prawo się bronić, a co więcej ograniczają ich samowolę i bezkarność.
Billboardy umieszczone zostaną w centrach handlowych w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, na Śląsku, w Trójmieście, Wrocławiu, a ponadto w Białymstoku, Bielsku Białej, Bydgoszczy, Częstochowie, Elblągu, Kielcach, Koszalinie, Lublinie, Olsztynie, Opolu, Płocku, Radomiu, Rzeszowie, Toruniu, Wałbrzychu oraz Zielonej Górze.

( UOKiK )

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/nie_daj

LISTOPAD 2005

Kawiarnie

Już w XVII stuleciu pojawia się bogata literatura o nowych nieznanych wcześniej w Europie napojach, jak np. Colraenera w r. 1631 i Duponta wr. 1661 o czekoladzie, Dufoura w 1671 i Blegny'ego w r. 1687 o kawie, herbacie i czekoladzie. Spożycie herbaty i kawy, jak również używanie tytoniu wzrosło znacznie w Anglii, Francji i Holandii dzięki kawiarniom, które pojawiają się tu około połowy XVII wieku (nawet w Norwegii od schyłku XVII wieku kupcy pili kawę i palili fajki). Kawiarnie, w których mężczyźni spędzali wiele godzin dziennie, powstały prawdopodobnie na Bliskim Wschodzie. W r. 1652 założono pierwszą kawiarnię w Londynie. Wkrótce stały się instytucją w szczególny sposób wyróżniającą to miasto spośród wszystkich innych. Stały się one dla londyńczyka drugim domem, tak że gdy kogoś szukano, nie pytano, przy jakiej mieszka ulicy, lecz czy bywa w Kawiarni Greckiej czy w Tęczy. Każdy stan czy zawód, każdy kierunek religijny czy polityczny miał osobną kawiarnię, gdzie omawiano ważne zagadnienia z dziedziny polityki, literatury i gdzie przemawiali znani mówcy. Tam można się było dowiedzieć ostatnich nowin (kawiarnie zastępowały gazety), poradzić lekarza, załatwić sprawy handlowe. Przyjezdni dziwili się, jak ludzie mogą dobrowolnie opuszczać własne domy, by godzinami przesiadywać w dusznych, przepełnionych dymem tytoniowym pomieszczeniach, namiętnie paląc fajki lub zażywając tabakę. Rząd spoglądał na kawiarnie podejrzliwym okiem i początkowo usiłował je zwalczać, musiał jednak wnet pogodzić się z istniejącym stanem rzeczy. Zetzner twierdzi, że pod koniec XVII wieku było w Londynie ponad tysiąc kawiarni, w których podawano kawę (z cukrem lub bez), a także fajkę. Można tu było również dostać czekoladę. Policja paryska odnosiła się dawniej wrogo do kawiarni otwartych w nocy; uważała je za miejsca spotkań złodziei i innych podejrzanych osobników, twierdząc, że latarnie umieszczone nad wejściem służą za sygnał wszelkiej bojącej się światła hołocie (ordonans z r. 1695). Kawiarnie paryskie nie miały takiego znaczenia politycznego jak londyńskie, ale literaci zbierali się w nich bardzo licznie: Rousseau napisał tu niejeden traktat, o kawiarniach często wspomina Wolter. W roku 1723, jak podaje Savary, było ich w Paryżu 380 ".
Również pod innymi względami — aczkolwiek stopniowo i powoli — zachodziły w dziedzinie spożycia duże zmiany.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/kawiarnie

Zakazane używane części

Weszło w życie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury
"W sprawie wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko" - chociaż ten akt prawny jest powszechnie krytykowany, naprawiający samochody powinni zapoznać się z tą listą.

WYKAZ PRZEDMIOTÓW WYPOSAŻENIA I CZĘŚCI WYMONTOWANYCH Z POJAZDÓW, KTÓRYCH PONOWNE UŻYCIE ZAGRAŻA BEZPIECZEŃSTWU RUCHU DROGOWEGO LUB NEGATYWNIE WPŁYWA NA ŚRODOWISKO :

Poduszki powietrzne z aktywatorami pirotechnicznymi, jednostkami kontroli elektronicznej i czujnikami;
Klocki, szczęki hamulcowe;
Przewody i uszczelnianie układu hamulcowego;
Tłumiki układu wydechowego;
Przeguby układu kierowniczego;
Fotele zintegrowane z pasami bezpieczeństwa lub poduszkami powietrznymi;
Układ blokady kierownicy;
Immobilisery wraz z transponderami sterowania elektrycznego;
Urządzenia przeciwwłamaniowe i alarmowe;
Elementy elektryczne i elektroniczne układów bezpieczeństwa jazdy (w szczególności ABS i ASR);
Przewody paliwowe;
Filtry jednorazowe i wkłady filtra;
Zawory recyrkulacji spalin;
Instalacje zasilania gazem silników;
Automatyczne i nieautomatyczne zestawy pasów bezpieczeństwa, łącznie z częścią pasa wykonaną w materiału, klamrami, mechanizmem służącym do zwijania pasów, aktywatorami pirotechnicznymi i mechanicznymi;
Pióra wycieraczek szyb;
Płyny eksploatacyjne, w szczególności: olej silnikowy, olej przekładniowy, olej do przekładni hydraulicznych, olej do układów hydraulicznych, płyn chłodzący, płyn odmrażający, płyn hamulcowy, płyn do układów klimatyzacyjnych;
Konwertory katalityczne (katalizatory);
Kondensatory zawierające PCB

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/zakazane_uzywane_czesci

Podróbki Memory Stick

Informacja dla Konsumentów firmy Sony

Warszawa, listopad 2005 r.

W związku z coraz liczniejszymi sygnałami dotyczącymi wprowadzania do sprzedaży imitacji kart Memory Stick rzekomo produkowanych przez Sony Corporation uprzejmie prosimy o zwracanie uwagi na miejsce zakupu oraz staranność wykonania zarówno opakowania, jak i samego produktu.
Początkowo może się wydawać, iż naśladownictwo nieznanego producenta jest wierne. Jednak poza utrzymaniem kolorystyki, wzoru opakowania i samego towaru produkty te:
- nie zapewniają deklarowanej pojemności (np. 32 MB zamiast 512 MB);
- nie funkcjonują (nie umożliwiają nawet jednokrotnego zapisu);
- nie funkcjonują prawidłowo (przestają działać po dwóch , trzech rejestracjach bez możliwości skorzystania z plików).
W trosce o Państwa komfort i bezpieczeństwo danych zachęcamy do wybierania placówek sprawdzonych, współpracująch z firmą Sony.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/podrobki_memory_stick

WRZESIEŃ 2005

Zegary

Do XVI w. znano tylko klepsydry w formie zegarów ściennych i wieżowych, wyrabiane przeważnie w Norymberdze. Około połowy XVI w. pojawiają się zegarki kieszonkowe, będące jednak przedmiotami zbytku. Ozdabiano je zwykle klejnotami i noszono na łańcuszku, by każdy mógł je podziwiać. Właściwy mechanizm zegarowy został wynaleziony przez Huygensa w połowie XVII w. i od tego czasu zegarki rozpowszechniają się stopniowo wśród wyższych warstw ludności. Londyn, Paryż, a po uchyleniu edyktu nantejskiego Genewa, dokąd wywędrowali z Francji hugonoci, potem Neuchatel w Szwajcarii i Szwarcwald stały się w wiekach XVII—XVIII ośrodkami zegarmistrzostwa. W Anglii wyrabiano zegarki kieszonkowe od roku 1658.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/zegary

Żywność i alkohol

Nie mamy odpowiednich danych, aby powiedzieć, w jakim stopniu uległ zmianom na przestrzeni wieków sposób odżywiania się w ogóle, a spożycie mięsa w szczególności. Macaulay twierdzi, że jeszcze pod koniec XVII stulecia ludność nie była w stanie wyżywić bydła przez okres zimy, biła je więc w wielkiej ilości, a mięso peklowała. Nawet gentry przez długie miesiące poza dziczyzną nie jadała świeżego mięsa. Za Henryka VII spożywano je tylko przez dwa—trzy miesiące w roku; za Karola II mięso peklowano w listopadzie. Macaulay pisze, że chleb był bardzo kiepskiego gatunku; pod koniec XVII wieku dzierżawcy i kupcy jedli taki chleb, że w XIX stuleciu sam jego widok wywołałby bunt w każdym angielskim domu robotniczym. Więcej danych posiadamy o spożyciu napojów. Interesujące świadectwa o konsumpcji wina, piwa, wódki, o pijaństwie przekazali współcześni. „My, Niemcy, przepijamy nasz dobytek, nasze zdrowie, a nawet zbawienie wieczne", powiedział Melanchton. Jest jednak rzeczą wątpliwą, czy sami reformatorzy świecili przykładem wstrzemięźliwości. Merry old England nie ustępowała pod tym względem Niemcom. Nad drzwiami zajazdów wisiały szyldy zapraszające przechodnia do wstąpienia, przy czym amatorów trunków zapewniano, że za skromną sumę 2 pensów spiją się do nieprzytomności, a ponadto otrzymają miejsce na słomie, by mogli przespać „zamroczenie". Szynkarze mieli rzeczywiście osobne pomieszczenia, w których układali swych podchmielonych gości. Karol V mawiał, że żołnierz niemiecki jest pijaczyną, a hiszpański złodziejem. Jednak i w najwyższych kołach społeczeństwa nie było lepiej. Zarówno Ludwik XIV, jak i regent Filip Orleański upijali się często. Pod koniec uczty gości trzeba było zwykle wynosić, gdyż nie mogli już wyjść o własnych siłach. Pollnitz pisze o wizycie u biskupa wurzburskiego, nie szczędząc najgorętszych pochwał piwnicom kapituły — „arsenałowi Bacchusa". W r. 1529 wyszła książka zawierająca hymn pochwalny na cześć wódki, która była pierwotnie środkiem leczniczym, a dopiero później weszła w użycie jako napój oszałamiający. Jeszcze w XVII stuleciu lekarze zastanawiali się poważnie, czy nie byłoby wskazane upijać się od czasu do czasu dla zdrowia (dyskusje na paryskim wydziale medycznym w latach 1643, 1658, 1665: An singulis mensibus repetita semel ebrietas salubris? An curandae ąuartanae conveniat ebrietas?) Niektórzy lekarze byli zdania, że upijanie się raz lub dwa razy w miesiącu „wzmacnia żołądek", jest przeto pożądane dla zdrowia.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/zywnosc_i_alkohol

Mergerytka dla Sharp

Znak ekologiczny UE dla telewizorów Sharp z ekranem LCD
Telewizory Sharp z ekranem LCD, jako pierwsze zostały nagrodzone „Margerytką” czyli znakiem ekologicznym Unii Europejskiej.
By otrzymać „Margerytkę”, telewizory Sharp musiały spełniać wiele ściśle określonych wymogów. Produkt ten został zaprojektowany tak, aby ułatwić jego demontaż, odzyskiwanie i recycling. Instrukcja dotycząca właściwej utylizacji jest dołączona do wszystkich egzemplarzy. Ciekłokrystaliczny ekran zamiast tradycyjnej lampy kineskopowej, dwuletnia gwarancja funkcjonalności we wszystkich krajach UE oraz dostępność części zamiennych do tego modelu, nawet po zaprzestaniu jego produkcji- oto wyróżniki telewizora firmy Sharp, które zapewniły mu jako pierwszemu nagrodę „Margerytki”.
„Wszystkie zastosowania sprzyjające ochronie środowiska, które wykorzystaliśmy przy tworzeniu nagrodzonych telewizorów, będziemy stosować także przy produkcji innych produktów Sharp”- powiedział Jacek Klerkowski, prezes polskiego oddziału Sharp.
„Produkty z serii SH1 zostaną oznakowane unijnym “Kwiatkiem” w postaci naklejki na telewizorach, znaczek ten będzie także nadrukowany na kartonie opakowania sprzętu”- dodał Klekowski.
Oznakowane ekologicznie telewizory będą w sprzedaży prawdopodobnie już we wrześniu. Stylizowana "Margerytka" z dwunastoma gwiazdkami to alternatywa dla państwowych ekologicznych znaków towarowych krajów Unii Europejskiej. Wyróżnienie ma być gwarancją określonej jakości. "Margerytka" jest przyznawana na podstawie skróconej analizy cyklu życia produktu. Kryteria atestacyjne są odpowiednio ustalane dla każdej z grup badanych produktów. Dotychczas ustalono kryteria przyznawania "Margerytki" dla 19 grup produktów, m.in. pralek oraz zmywarek do naczyń.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/mergerytka_sharp

Odzież HiMountain z certyfikatem Gore -Tex

HiMountain jako jedyny polski producent odzieży i sprzętu turystycznego z membraną Gore-Tex otrzymał certyfikat jakości na wszystkie modele kurtek i spodni. Oddychająca i nieprzemakalna odzież z Gore-Texu pomyślnie przeszła testy w niemieckich laboratoriach W. L. Gore.
Kurtki i spodnie uszyte z membrany Gore-Tex mają najwyższe z dostępnych na rynku parametry wodoszczelności (80 000 mm słupa wody) i oddychalności (30 000 gram pary wodnej/m2/24h). Dzięki temu nie tylko nie przemakają podczas ulewnych deszczy i śnieżyc, ale chronią przed poceniem nawet przy ekstremalnej aktywności fizycznej. Technologia szycia odzieży z membraną Gore-Tex, jaką stosuje HiMountain pozwoliła uzyskać najwyższe wyniki w testach przeprowadzanych w niemieckich laboratoriach W. L. Gore.
- Produkty HiMountain są testowane przez czołowych polskich himalaistów, polarników wspinaczy skałkowych należących do HiMountain Team : Krzysztof Wielicki, Piotr Pustelnik, Ryszard Pawłowski, Marek Kamiński,, Adam i Paweł Pustelnik, Kinga Ociepka, Ola Taistra,. Jako profesjonalna odzież zostały również wybrane przez ratowników TOPR i GOPR. Certyfikat jakości dla naszych kurtek i spodni z Gore-Texu jest kolejnym potwierdzeniem, że oferujemy turystom dopracowane produkty o sprawdzonej jakości – mówi Grażyna Spałek, Dyrektor Marketingu w Mount Sp. z o.o.
Wszystkie modele HiMountain z odzieży z Gore-Texu przeszły testy uzyskując certyfikat najwyższej jakości „Extreme Wet Weather” czyli „absolutnie suchy”.
Profesjonalne kurtki Comet, Montgomery, Optima, Revel czy Energy Lite z membraną Gore-Tex są teraz dostępne w cenach niższych nawet do 20 procent w ramach jesiennej promocji ,,Stać Cię na ideał’’. Niższe są również ceny nieprzemakalnych i oddychających spodni Ice Fall oraz Ice Walk.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/odziez_himountain_certyfikat

SIERPIEN 2005

Spór o iPody

Może się okazać, że firma Apple, która odniosła olbrzymi rynkowy sukces wprowadzając do sprzedaży przenośne odtwarzacze muzyki cyfrowej - iPody będzie musiała podzielić się przychodami z koncernem Microsoft.Powodem są spory patentowe dotyczące oprogramowania zainstalowanego w odtwarzaczach, do których Microsoft rości sobie prawa i uzyskał częściowe potwierdzenie swoich racji w Amerykańskim Urzędzie Patentowym.Mimo, że nic nie jest w obecnej chwilii jeszcze jasne, znawcy tematu twierdzą, że Apple nie zdoła opatentować oprogramowania iPodów i zapobiec jego stosowaniu przez inne firmy, produkujące konkurencyjne, a nawet zdecydowanie bardziej zaawansowane technicznie odtwarzacze, jak np.Creative i Sony. Creative od tego samego okresu co Apple produkuje konkurencyjne produkty, takie jak Nomad Jukebox, czy Zen Micro. Jednak nie cieszą się one takim zainteresowaniem kupujących jak iPod, mający najlepsze oprogramowanie i największy wybór akcesoriów.Odtwarzacz Apple sprzedaje się dobrze, mimo, że oferowany jest zdecydowanie za drogo w stosunku do rzeczywistej wartości produktu i w ograniczonej sieci sprzedaży.Dzięki wprowadzeniu iPodów i wypromowaniu sklepów z muzyką - iTunes - Apple udało się opanować około 90 % rynku muzyki cyfrowej ! W Polsce iPody sprzedawane są w cenach nieprzewidywalnych i nie wiadomo od czego uzależnionych, ustalanych przez spółkę mającą wyłączność na ich sprzedaż, która w dodatku decyduje, kto i kiedy może iPodami handlować.Mimo tej dziwnej ( zamierzonej ? ) polityki sprzedaży odtwarzacz Apple stał się produktem pożądanym, w pewnych kręgach nawet kultowym, ale jest raczej klasycznym przykładem sukcesu marketingowego, a nie jakiegoś znaczącego wynalazku, jakim były pierwsze komputery Apple.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/ipody_spor

Lustra

Zwierciadła wyrabiano aż do XVII w. wyłącznie w Murano pod Wenecją, a technika ich wyrobu stanowiła wielką tajemnicą. Były one wypukłe, przez co dawały zniekształcone odbicie. Od XVI w. pojawiają się zwierciadła płaskie, bardzo zresztą rzadkie i drogie. Dopiero pod koniec XVII w. tajemnica wyrobu luster przedostała się do Francji, gdzie udoskonalono technikę ich wyrobu. Ludzie bogaci zaczęli zdobić zwierciadłami swoje komnaty, umieszczano je na różnych meblach; mieszkania odznaczające się szczególną elegancją nazywano appartements ornes de glaces. Mimo to zwierciadła te były jeszcze bardzo nieduże. Do XIX w. rzadko udawało się wykonać duże lustro, gdyż szkło było za cienkie, pękało łatwo przy wydymaniu i ochładzaniu.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/lustra

Nike się przyznaje

Światowy potentat w branży odzieży i obuwia sportowego - firma Nike opublikowała liczący przeszło 100 stron raport, w którym potwierdza nagłośnione przez media przypadki łamania praw pracowniczych i wyzysku robotników zatrudnionych w jej azjatyckich fabrykach.Dotychczas przedstawiciele koncernu ze stanu Oregon twierdzili, że opisane przez amerykańską reporterkę Naomi Klein w książce "No logo" fakty min: wypłacania pracownikom bardzo niskich pensji ( w Chinach 16 centów za godzinę ), lekceważenie norm bhp, 60 godzinny tygodniowy czas pracy, zatrudnianie dzieci itp.są mocno przesadzone, a poza tym nie dotyczą bezpośrednio firmy Nike, tylko zakładów współpracujących z nią w Azji i są zgodne z obowiązującymi tam normami.Bezpośrednim powodem zmiany frontu "swoosha" stała się, oprócz ciagłych protestów organizacji broniących praw człowieka prawdopodobnie ugoda zawarta z częścią pracowników i wypłacenie odszkodowań bez procesu sądowego, który mógłby zaszkodzić nadwątlonemu mocno wizerunkowi firmy, sponsorującej wybitnych sportowców ( min.Manchester United ).W książce wydanej niedawno również w Polsce, od której wszystko się zaczęło i która stała się "manifestem antyglobalistów" i katechizmem ludzi protestujących przeciwko dyktatowi światowych koncernów, szczególne oburzenie budziły zyski uzyskiwane przez Amerykanów ( wyprodukowane przez źle opłacanych pracowników tanim kosztem buty kosztują w sklepach przeszło 100 dolarów ).Nie wiadomo czy Nike i w jaki sposób zajmie się teraz poprawą warunków pracy w swoich ulokowanych w większości w krajach trzeciego świata swoich nieomal 700 zakładach produkcyjnych, czy ujawniony raport jest tylko sposobem na uspokojenie opinii publicznej.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/nike_sie_przyznaje

Higiena

Czy brud z nosa musi się cieszyć tak szczególnymi względami, aby go zawijać w delikatne płótno i chować do kieszeni, zamiast po prostu wyrzucić? Sebastian Mercier pisze w swych pamiętnikach z końca XVIII w., że w Paryżu wczesnym rankiem w niedzielę można było spotkać ludzi piorących w Sekwanie swą jedyną koszulę lub jedyną chustkę do nosa; rozwieszali je zaraz na drągu i czekali cierpliwie, aż je słońce wysuszy. „Urzędnicy, muzycy, artyści, poeci — opowiada on — kupują sobie sukno, a nawet koronki, ale nie bieliznę. Ubierają się w aksamity i przyczepiają koronkowe mankiety do brudnej koszuli. Taki jest paryżanin. Fryzjera potrzebuje codziennie, ale praczkę wzywa raz na miesiąc. Paryżanin mający mniej niż 10 tysięcy lirów dochodu nie ma zwykle ani bielizny pościelowej, ani obrusów, ani bielizny osobistej, ma za to zegarki, zwierciadła, koronki i jedwabne pończochy". Z opisów Merciera widzimy, że wśród różnych warstw społeczeństwa posiadanie bielizny uważano za rzecz bardzo ważną, a brak jej tłumaczy się tym, że praczki drą ją i niszczą przez nieumiejętne i nieostrożne pranie".
Z przytoczonych przykładów widać, że choć jeszcze i w tym okresie przywiązywano większą stosunkowo wagę do przedmiotów mniej ważnych w życiu codziennym niż do artykułów pierwszej potrzeby, w XVII i XVIII stuleciu nie spotyka się już bądź co bądź tak jaskrawych kontrastów, jak w średniowieczu.
Szerokie zastosowanie znajdują koronki, którymi przybiera się zarówno suknie kobiece, jak i stroje mężczyzn. By się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na ówczesne obrazy, zwłaszcza te, które przedstawiają życie dworskie. Koronki towarzyszą człowiekowi przez życie całe, od koronkowej kapki niemowlęcia przy chrzcie aż do koronkowej pościeli bogatego zmarłego. Welon ślubny, siatka na włosy kobiety zamężnej, zarówno jak mankiety, kołnierze, żaboty były zrobione z koronek. Bogato spływają one z szat liturgicznych, obrusów na ołtarzach, z sukni, spódnic, płaszczy kąpielowych, mantyli, firanek. W w. XVIII we Francji roczne zużycie koronek szacuje się na sumę 8 mln fr. Wraz z tryumfem koronek rozpoczął się nowy kierunek w historii ubiorów. Zaczyna nabierać znaczenia bielizna, na którą dawniej mało zwracano uwagi.
Obok powszechnie używanych koronek, jedwabnych strojów i pończoch, które nosili zarówno mężczyźni, jak kobiety, obok ozdób złotych i srebrnych pojawiają się inne przedmioty zbytku. Widzimy zmiany w urządzaniu wnętrz. Piękne meble, lustra, wazy, obrazy, dywany, szyby szklane (od XVII wieku), tapety papierowe służą zaspokojeniu nowych potrzeb, czynią zadość dążeniu do wygody i komfortu i jak to lustra i zegary... spełniają zarazem pożyteczną rolę.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/higiena

LIPIEC 2005

Silver Nano chroni zdrowie

Nowoczesny design, trwałość, skuteczność, ekonomiczność, energooszczędność to cechy niezbędne dla każdego sprzętu AGD, ale już niewystarczające, aby zaspokoić wszystkie potrzeby współczesnego konsumenta. Dlatego Samsung poszedł krok dalej – swój najnowszy sprzęt AGD wzbogacił o jeszcze jedną, bardzo ważną cechę – działanie pro-zdrowotne. Nowy sprzęt wyposażony jest w unikalną technologię Silver Nano Health System, która wykorzystuje antybakteryjne działanie srebra i dzięki swojej mocy bakteriobójczej otacza nasze codzienne życie strefą ochronną.
Antybakteryjne i antyseptyczne właściwości srebra są znane i powszechnie stosowane w życiu codziennym już od czasów starożytnej Grecji, kiedy m.in. woda przechowywana była w srebrnych dzbanach. W średniowiecznej Europie arystokracja mogła uchronić się przed szerzącymi się zarazami dzięki temu, że na co dzień korzystała ze srebrnej zastawy i sztućców. W Indiach łatwo psujące się pożywienie przechowywano owinięte w srebrne arkusze. Natomiast na Dzikim Zachodzie sterylizowano mleko wrzucając do naczynia, w którym je przechowywano, srebrną monetę. Doświadczenia naukowe wykazały, że w środowisku gdzie znajdują się jony srebra bakterie giną. Dzieje się tak, ponieważ jony srebra mają zdolność przyciągania drobnoustrojów i oddziaływania na ich DNA. Zaburzają ich strukturę i zdolności fizjologiczne prowadząc do ich śmierci - tłumaczy działanie srebra prof. dr hab. Mirosław Łuczak, Kierownik Katedry Mikrobiologii Akademii Medycznej w Warszawie.
Najnowsza technologia opracowana przez firmę Samsung rozkłada srebro do nano cząsteczek (o rozmiarach jednej tysięcznej ludzkiego włosa) i wykorzystuje jego antybakteryjne właściwości, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się bakterii w najbardziej narażonym na to sprzęcie AGD – lodówkach, pralkach, klimatyzatorach i odkurzaczach. Technologia Silver Nano Health System jest nie tylko całkowicie bezpieczna dla naszego zdrowia, ale również zapewnia nam strefę ochronną, aby nasze życie było wolne od szkodliwych bakterii i zarazków.

Przyprawy

W XVII stuleciu rozpowszechnia się użycie tak drogich jeszcze w średniowieczu korzeni i przypraw, jak pieprz, gałka muszkatołowa, kwiat muszkatołowy, cynamon, goździki, które po odkryciu drogi morskiej do Indii stały się tańsze i bardziej dostępne. Uprawiano je teraz i poza Indiami, szczególnie na Antylach. Rozszerza się uprawa trzciny cukrowej, co wpływa na wzrost konsumpcji cukru, który znany był na Zachodzie od czasów wypraw krzyżowych, ale spożywany do XV wieku jedynie w ograniczonych ilościach (zamiast cukru używano miodu). Oprócz tego wprowadzono nowe artykuły kolonialne, jak kawa, herbata, kakao.
W wyższych sferach społeczeństwa spożycie cukru wzrastało często do tego stopnia, że kandyzowano wszelkiego rodzaju owoce i korzenie, z cukru sporządzano rozmaite ozdoby, wymyślne figurki ptaków i zwierząt, zamków i okrętów, wreszcie dodawano jako przyprawę do wszelkich potraw, do wina, wody, a nawet do mięsa i dań rybnych.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/przyprawy

Pralki Silver Nano

Dzięki pralkom z zastosowaniem technologii Silver Nano pozbędziemy się z naszych ubrań nie tylko brudu i plam, ale również milionów bakterii, które na co dzień je zamieszkują, narażając nasze zdrowie. Pralki Silver Nano zawierają dwie płytki srebra, o zawartości srebra wynoszącej 99,9%, które w procesie elektrolizy przetwarzane jest w miliony nano cząsteczek srebra. Cząsteczki te wraz z wodą dostają się do prania i płukania, w czasie których usuwają około 650 różnych rodzajów bakterii, zapewniając prawie 100 procentową dezynfekcję i ochronę antybakteryjną, która działa aż do 30 dni.
Oprócz bakterii, system Silver Nano usuwa również nieprzyjemne zapachy pranych rzeczy, zabijając powodujące ich powstawanie komórki grzybów. Prane rzeczy są także odporne na absorbowanie zapachów przez miesiąc od prania.
Pralki Silver Nano firmy Samsung doskonale sterylizują ubrania i zapewniają pełną ochronę antybakteryjną nawet w niskich temperaturach, przy których działanie bakteriobójcze jest identyczne jak przy gotowaniu w zwykłych pralkach. Gotowanie jest najczęściej stosowaną metodą pozbycia się bakterii z odzieży, ale nie jedyną. Możemy to zrobić również przy niższej temperaturze, oddziałując jonami srebra, które wychwytują drobnoustroje z ubrań - mówi prof. Łuczak.
Dzięki tej metodzie prane rzeczy nie niszczą się jak podczas gotowania, zachowują ochronę antybakteryjną oraz nie absorbują zapachów aż do miesiąca od momentu prania. Pralki z systemem Silver Nano to także ekonomiczne rozwiązanie, ponieważ piorąc w niskiej temperaturze (sterylizacja Silver Nano wyklucza konieczność stosowania wysokotemperaturowego prania) zużywają mniej energii.

Lodówki Silver Nano

Lodówki bywają bardzo często siedliskiem wielu bakterii. Bakterie w lodówkach najczęściej umieszczamy sami, razem z wkładaną tam żywnością. Niektóre z nich potrafią żyć i rozmnażać się nawet w niskich temperaturach, a każdej z nich w ciągu kilkunastu godzin mogą powstać miliony następnych. Wśród bakterii znajdujących się w naszych lodówkach mogą pojawiać się niebezpieczne dla naszego zdrowia bakterie gronkowca czy salmonelli i wiele innych - – tłumaczy prof. Mirosław Łuczak.
Im dłużej przechowujemy żywność, tym większe szanse, że w naszej lodówce, mimo niskiej temperatury, rozmnaża się wiele niebezpiecznych dla zdrowia bakterii np. gronkowiec złocisty. Aby temu zapobiec, wnętrze lodówek Silver Nano zostało pokryte warstwą nano-srebra. Nano jony srebra, krążąc wraz z zimnym powietrzem wewnątrz lodówki, niszczą szkodliwe bakterie i zapobiegają ich rozmnażaniu się aż w 99,9%. Dzięki temu lodówki Silver Nano mają wyjątkową zdolność do utrzymywania żywności w doskonałym stanie przez dłuższy czas.

Jedzenie

Franklin stwierdza w swej Vie privee d'autrefois, że we Francji do XVII wieku wszyscy jadali palcami, że widelców zaczęto używać dopiero na początku XVII w., i to wyłącznie wśród wyższych sfer towarzyskich, gdy reszta ludności miejskiej przyjęła ten obyczaj dopiero w XVIII wieku. Istotnie, z przytoczonych przez niego spostrzeżeń wynika, że jeszcze na początku XVII wieku przy stole każdy sięgał do półmisków rękoma, brał kilka kawałków, które potem rozdzierał palcami na mniejsze części (w wieku XVII pojawiają się talerze, przedtem używano zamiast nich dużych okrągłych kromek chleba, na które kładziono mięso i inne potrawy). Dlatego też przyzwoitość wymagała, by prawą ręką, którą brano jedzenie, nie wycierać nosa (chustek jeszcze nie znano). Podróżnik angielski Tomasz Koryate pisał w r. 1608, że we Włoszech „istnieje zwyczaj nie znany w innych krajach chrześcijańskich"; Włosi mianowicie posługują się przy jedzeniu małymi grabkami z żelaza lub stali, czasami nawet ze srebra. Ta niechęć Włochów do jedzenia palcami wydawała mu się rzeczą bardzo dziwną; być może — stwierdza — Włosi są zdania, że nie wszyscy ludzie mają czyste ręce. Po powrocie do Anglii Koryate chciał wprowadzić zwyczaj posługiwania się widelcem, do czego przywykł we Włoszech, ale przyjaciele wyśmiali go i nazwali „furciferem". Jeszcze w r. 1651 królowa Anna Austriaczka nie uważała za rzecz gorszącą „kłaść swych pięknych rączek do półmiska z mięsem", ale w sto lat później było to już nieprzyzwoitością.
Noży natomiast używano często. Pewien Francuz pisze w r. 1560, że we Włoszech i w Szwajcarii każdy biesiadnik ma własny nóż; także Montaigne opowiada, że Szwajcarzy nie pchają się z rękoma do półmisków, lecz nadziewają kawałki jedzenia na nóż. We Francji natomiast aż do XVIII w. na stole biesiadnym zwykle znajdowały się tylko 2—3 noże, tak że goście musieli je sobie wzajemnie pożyczać.
Nie lepiej przedstawiało się jedzenie zup i Innych płynnych dań. Dopiero pod koniec XVII wieku rozpowszechnił się zwyczaj nalewania zup z wazy do talerzy. Kubków również było niewiele, toteż przyzwoitość wymagała, by każdy wychylał swój do dna przed podaniem go sąsiadowi. Niemniej jednak Y o u n g podczas podróży po Francji zauważył, że nawet wśród mniej zamożnych warstw ludności, wśród cieśli, kowali itd., nikt nie używa cudzego kubka.
Gdy Henryk IV został królem Francji, posiadał jedynie tuzin koszul, do tego część podartych, i zaledwie pięć chustek do nosa. Stopniowo w ciągu wieku XVI i XVII ustala się zwyczaj sypiania w koszuli (i to tylko w sferach zamożnych). Ale jeszcze w XVII w ludzie zadawali sobie pytanie, czy jest sens kłaść się do łóżka w koszuli, którą miało się cały dzień na sobie, zamiast zrzucić ją wieczorem podobnie jak inne części garderoby. Po co razem z koszulą przenosić do łóżka robactwo?

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/jedzenie

Klimatyzatory Silver Nano

Chęć zaczerpnięcia świeżego powietrza w klimatyzowanym pomieszczeniu często kończy się dla nas chorobą. Dzieje się tak dlatego, że bardzo często standardowe klimatyzatory zamiast odświeżać - zapełniają pomieszczenie niezliczoną ilością bakterii, grzybów i pleśni, które rozmnażają się w ich wnętrzu. Zwłaszcza w rzadko używanych klimatyzatorach mogą gromadzić się i rozmnażać np. bakterie legionelli, która powoduje u człowieka zakażenie dróg oddechowych – przestrzega prof. Łuczak. Sporym zagrożeniem są także nie serwisowane instalacje klimatyzacyjne czy nie czyszczone w odpowiedni sposób urządzenia.
Nano cząsteczki srebra, krążące wewnątrz klimatyzatorów Silver Nano i obecne w poszczególnych elementach ich filtracji, łączą się z bakteriami i innymi zarazkami, niszczą ich osłony, zabijając w ten sposób praktycznie wszystkie bakterie i groźne grzyby, znajdujące się w powietrzu i osadzające na filtrach. Nano jony srebra zabijają 99,9 % bakterii Ecoli (pałeczki krężnicy) oraz innych groźnych bakterii chorobotwórczych w przeciągu 24 godzin i hamują działanie innych drobnoustrojów, także pleśni i grzybów przez około 28 dni.
Klimatyzatory Silver Nano zapewniają podwójne działanie bakteriobójcze i ochronę antybakteryjną, gdyż warstwa jonów srebra pokrywa nie tylko filtry, ale również pompę ciepła klimatyzatora. Dzięki temu zapewniają nam czyste, orzeźwiające powietrze i komfortową, zdrową przestrzeń życiową.

Odkurzacze Silver Nano

Nasze podłogi i dywany są siedliskiem wielu drobnoustrojów poczynając od roztoczy, które mogą powodować alergię, a kończąc na wirusach i bakteriach, jak na przykład bakterie prątka gruźlicy. Na działanie tych bakterii szczególnie narażone są dzieci, które chodząc, raczkując, czy siadając na podłodze oddychają warstwą powierza, najbliższą podłogi - ostrzega prof. Mirosław Łuczak.
W trosce o nasze zdrowie także najnowsze odkurzacze firmy Samsung zostały wyposażone w technologię Silver Nano. Technologia ta została zastosowana w filtrach oraz także w filtrze cyrkulacyjnym Twister i pojemniku na kurz odkurzaczy bezworkowych, dzięki czemu oprócz normalnych funkcji czyszczących, zapewniają one teraz działanie bakteriobójcze i ochronę antybakteryjną. Wyposażone w nano jony srebra odkurzacze likwidują kurz oraz chorobotwórcze bakterie, wprowadzając do obiegu prawdziwie czyste powietrze.
Bakteriobójcze działanie technologii Silver Nano Health System zostało naukowo dowiedzione. Produkty z linii Silver Nano uzyskały pozytywną opinię oraz atesty od kilku międzynarodowych prestiżowych organizacji i laboratoriów naukowych i technicznych.

Samsung Electronics

Samsung jest od wielu lat liderem w rozwijaniu pro-zdrowotnej i przyjaznej dla środowiska elektroniki użytkowej, wszystko po to, aby stale wychodzić naprzeciw pro-zdrowotnym oczekiwaniom klientów. Samsung utrzymuje się w czołówce rynku poprzez stałe badania oraz rozwój nowych produktów najwyższej jakości, które na pierwszym miejscu stawiają zdrowie konsumenta i troskę o jego środowisko.

www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/silver_nano_chroni_zdrowie

Oświetlenie

Dzięki szybom ze szkła zmieniło się oświetlenie wnętrz — do mieszkań dotarło światło i słońce. Ale sztuczne oświetlenie nie było o wiele lepsze niż dawniej. Nocą, gdy księżyc zaniedbał swego obowiązku i nie oświetlił ulic, było na nich zupełnie ciemno. Było to podwójnie niebezpieczne, wobec braku chodników i zwyczaju wylewania nieczystości wprost na ulice, które w zimie zamieniały się w ślizgawkę. W Londynie wydano pod koniec XVII wieku patent pewnemu przedsiębiorcy na prawo oświetlania ulic. Za niewielkim wynagrodzeniem miał on stawiać w noce bezksiężycowe, od godz. 6 do 12, u każdych dziesiątych drzwi zapaloną latarnię. Pomysł ten „wywołał zachwyt jednych, którzy uważali, że odkrycia Archimedesa niczym są w porównaniu z zasługą człowieka przeobrażającego noc w biały dzień, i protesty innych, broniących ciemności" (Macaulay).
W innych krajach, zwłaszcza w Niemczech, zaczęto oświetlać ulice o wiele później, i to tylko w niektórych częściach miasta. Podczas pożarów, zamieszek lub przemarszu wojsk magistraty polecały oświetlać miasto pochodniami lub łuczywem. Zwykle jednak każdy, kto zjawiał się wieczorem na ulicy, miał pochodnię lub też brał chłopca, który niósł ją przed nim. Pochodnie te były często przyczyną pożarów, tak że magistrat zakazywał czasami ich używania i wtedy na ulicach panowały zupełne ciemności (np. w r. 1723 w Kilonii), a wozy i pojazdy wpadały na siebie i wywracały się. W wielu miastach (Gdańsk, Norymberga, Wiirzburg, Minister, Osnabriick) zaczęto dopiero w latach sześćdziesiątych-osiemdziesiątych XVIII wieku oświetlać regularnie ulice, a w innych (Erfurt, Magdeburg) — dopiero na początku XIX w. Na ścianach domów pojawiły się lampy napełnione oliwą (tranem), które jednak zapalano tylko jesienią i w zimie, i to jedynie wtedy, gdy kalendarz nie zapowiadał poświaty księżyca.
W niektórych miastach (Kilonia, Halle, Weimar, Wrocław) wprowadzono już oświetlenie uliczne w latach 1720—1740, ale ilość lamp była znikoma, w całej Kilonii na przykład było ich tylko 141. Stan ten trwał bez zmian w ciągu stulecia. We Wrocławiu pod koniec XVIII w. było 1400 lamp ulicznych. Również we Francji zaczęto oświetlać ulice dopiero w latach sześćdziesiątych-siedemdziesiątych XVIII w. (Tuluza, Besancon, Troyes, Orlean), w Marsylii dopiero w latach osiemdziesiątych. Nie mniej ciemno jak na ulicach było na schodach domów. W pokojach wreszcie świeciły się lampy oliwne, dymiące i kopcące, częściej jeszcze łojówki, których knoty wciąż trzeba było obcinać specjalnymi nożycami, na co często skarżył się Goethe.

http://www.slownik-konsument.cogdziekupic.pl/node/236/edit

zaloguj się albo zarejestruj by pisać komentarze